Przekonania i historie

Nieobecność w pracy – w jaki sposób ją usprawiedliwić?

nieobecność w pracyKażdemu z nas może zdarzyć się niespodziewana sytuacja, która sprawi, że będziemy musieli opuścić swoje stanowisko pracy, albo w ogóle nie stawimy się w biurze. Co zrobić w takiej sytuacji? W końcu nieobecność w pracy to naprawdę duże uchybienie, które może nas kosztować nawet utratę posady!

Wyjaśnij to od razu

Bardzo ważne jest to, aby w pierwszym możliwym momencie wyjaśnić swojemu pracodawcy zaistniałą sytuację. Musisz w odpowiedni sposób się usprawiedliwić, najlepiej przedkładając do tego najważniejsze dokumenty. W przeciwnym razie szef może nałożyć na danego pracownika nawet karę pieniężną albo naganę.

W jakich sytuacjach można opuścić swoje stanowisko pracy?

Pracownik przede wszystkim musi w odpowiedni sposób wykonywać swoje obowiązki. W sytuacji, gdy zdarzy się nagła sytuacja, która będzie zagrażała jego życiu lub zdrowiu – ma prawo oddalić się z miejsca pracy. O takiej sytuacji musi niezwłocznie powiadomić swojego pracodawcę czy też przełożonego.

Uprzedź pracodawcę o nieobecności

Pamiętaj o tym, że jeżeli wiesz o tym, że danego dnia nie będziesz mógł stawić się w pracy – powinieneś o tym jak najszybciej poinformować swojego pracodawcę. Jeżeli zaistnieje nagła sytuacja, musisz powiadomić o tym swojego szefa i skorzystać z tak zwanego urlopu na żądanie. Zawsze staraj się usprawiedliwiać w odpowiedni sposób swoją nieobecność w pracy.

Sprawdź, czy to dobry moment na zmianę pracy

zmiana pracyW życiu wielu z nas w końcu nadchodzi moment, kiedy potrzebujemy zmian. Mogą one wiązać, na przykład ze znalezieniem nowego zatrudnienia. To dotyczy również osób pracujących na stanowisku projektanta. Jednak warto pamiętać o tym, że sama motywacja co do zmiany pracy powinna być odpowiednia, aby później nie żałować podjętej wcześniej decyzji.

Może okazać się, że dobrym powodem do zmiany pracy będzie monotonia oraz rutyna, niesatysfakcjonujące zarobki, negatywna atmosfera w zakładzie pracy, brak możliwości dalszego rozwoju czy też ogromny poziom stresu, który przekłada się na nasze życie prywatne. To wszystko z pewnością może okazać się dobrym motywatorem do zmiany pracy. Jednak nim rozpoczniesz nowe życie zawodowe, powinieneś zachować pewną dozę ostrożności.

Przy podejmowaniu tak ważnych decyzji nie kieruj się silnymi emocjami. Nim porozmawiasz z szefem, najpierw zastanów się nad tym, czy ta decyzja będzie dla Ciebie dobra. Przeanalizuj wszystkie możliwe, ale też wszystkie plusy i minusy tej decyzji. Ponadto powinieneś także w odpowiedni sposób zdefiniować swoje cele zawodowe. Zastanów się nad tym, co jest dla Ciebie najważniej, ale też pomyśl o tym, czego oczekujesz po nowym miejscu pracy. Ważne jest też to co konkretnie chcesz osiągnąć poprzez zmianę miejsca zatrudnienia. Jeśli nie zadowala Cię Twoja pensja, ale w sumie to lubisz swoją pracę – najpierw porozmawiaj ze swoim pracodawcą. Być może on tylko czeka na Twój krok, a jeśli Ty go podejmiesz, to zaoferuje Ci wyższe wynagrodzenie.

Zawodowy szczęściarz

stk149000rkeMoje dzieci korzystają z tego, że ich tata jest projektantem graficznym ile mogą. Czasem czuję się wykorzystywany, ale jak mam nie pomóc własnym dzieciom, które liczą na moją wiedzę i wsparcie. Często słyszę o jakichś dodatkowych pracach i projektach na informatykę. Teraz, z okazji Świąt Bożego Narodzenia syn poprosił mnie, bym w Inkskapie zaprojektował mu jakąś ciekawą choinkę bożonarodzeniową, którą mógłby pokazać w klasie. Poświęciłem na to dwie godziny i zrobiłem mu naprawdę ładne drzewko. Syn zaniósł wydrukowany rysunek następnego dnia do szkoły i dostał za nie ocenę celującą, projektant Ełk.

Córce, gdy była jeszcze małym szkrabem najczęściej rysowałem księżniczki, które później przerabiałem w format 3D. Ola do tej pory wspomina piękne księżniczki i laleczki, które uśmiechały się do niej z ekranu tatowego komputera. Uwielbiam swoją pracę i mam nadzieję, że kiedyś moim dzieciom uda się znaleźć coś, co będzie sprawiało im przyjemność. Wielkim sukcesem jest robić w życiu coś, co się naprawdę lubi i uważam się za wielkiego szczęściarza, że mam możliwość projektować zawodowo.

Moja żona od kilku lat pracuje w aptece i nie lubi swojej pracy. Widzę w jakim nastroju wraca codziennie z apteki i szczerze jej współczuję. Namawiam ją, żeby spróbowała się przebranżowić, ale ona się boi. Boi się, bo choć swojej pracy nie lubi to umie ją wykonywać.

Lekcja życia

Nie wiem skąd na tym świecie biorą się ludzie, którzy czerpią przyjemność z oszukiwania innych osób i których nie obchodzi los innych. Ja zostałam wychowana w sposób przykazujący mi szanowanie innych osób, bez względu na to, kim są, jacy są i ile mają pieniędzy. Przez wiele lat swojego naiwnego, młodzieńczego życia uważałam, że skoro ja zostałam wychowana w ten sposób, inni na pewno mają podobne przekonania jak ja i nikt nigdy mnie nie oszuka. Wiedziałam, że na świecie istnieją źli i fałszywi ludzie, jednak miałam nadzieję, że w swoim życiu nigdy na takich nie trafię. Niestety, na jednego trafiłam dość szybko i to spotkanie już na zawsze odmieniło moje pojęcie o tym, co siedzi w każdym człowieku.

37Brajana spotkałam przy okazji urządzania swojego elbląskiego mieszkania. Jako, że nigdy nie potrafiłam umiejętnie obchodzić się z kolorami i tkaninami stwierdziłam, że najlepszą opcją na zaprojektowanie wnętrza będzie skorzystanie z usług jakiegoś projektanta, projektant Elbląg. Przez jedną z koleżanek udało mi się nawiązać kontakt z Brajanem, który studiował architekturę wnętrz i świetnie znał się na ich urządzaniu. Brajan oczarował mnie od pierwszej chwili, gdy tylko go zobaczyłam. Wysoki, przystojny, z zuchwałym błyskiem w oczach – cały on. Brajan już od początku sprawiał wrażenie bardzo pewnego siebie, jednak jakoś wtedy mi to nie przeszkadzało. Projektowanie mojego mieszkania sprawiło, że przy okazji zaprojektowało się całe moje życie nastawione na wspólną przyszłość z Brajanem. Dopiero po jakimś czasie okazało się, że mój projekt ma pewne nieścisłości wynikające z faktu, że mój chłopak nie traktuje mnie poważnie, bo od długiego czasu ma już narzeczoną. Ja miałam być tylko odskocznią. Od tamtego momentu wolę nie myśleć o projektantach wnętrz – bardzo się do nich uprzedziłam.

Dom pasywny

Niedawno razem z żoną wpadliśmy na pomysł, by dom, który w najbliższym czasie mamy zamiar wybudować na działce pod Bytomem był domem pasywnym. Wiele naczytaliśmy się na temat zalet tej technologii i stwierdziliśmy, że skoro stać nas na wybudowanie domu pasywnego, powinniśmy to zrobić. Nawet jeśli podczas budowy przyjdzie nam wydać nieco więcej pieniędzy, finanse zwrócą nam się w trakcie wielu lat użytkowania, w których będziemy zużywać znacznie mniej energii niż w przypadku zwykłego domu.

36Zgodnie z definicją, dom pasywny jest domem energooszczędnym, czyli standardem wznoszenia obiektów budowlanych wyróżniających się bardzo dobrymi parametrami izolacyjnymi i zastosowaniem szeregu rozwiązań mających na celu zminimalizowanie zużycia energii w trakcie eksploatacji. Taki dom właśnie nam się zamarzył.

Gdy podejmowaliśmy decyzję o wybudowaniu domu pasywnego nie przyszło nam do głowy, z jak wieloma trudnościami przyjdzie się nam zmierzyć i ile problemów będziemy musieli rozwiązać. Przy budowie tradycyjnego domu tych problemów byłoby na pewno znacznie mniej, jednak skoro już zdecydowaliśmy, nie mogliśmy zrezygnować. Pierwsza duża przeszkoda, na jaką natrafiliśmy, pojawiła się jeszcze w planach projektowych. Przez długi czas nie mogliśmy znaleźć projektanta, który podjąłby się zaprojektowania naszego domu pasywnego. Na szczęście po jakimś czasie trafiliśmy na pana Jacka, projektant Bytom, który technologie pasywne miał w jednym palcu.

Co po pracy

Tym, co najbardziej lubię robić po wielu godzinach pracy w zawodzie projektanta architektonicznego jest kilkugodzinne granie w ulubione gry komputerowe. Nic nie poradzę na to, że to codzienna wieczorna dawka gier sprawia, że na nowo odzyskuję siły i mam ochotę na podejmowanie nowych wyzwań.

34Moja żona załamuje ręce nad moimi pasjami i sposobem spędzania wolnego czasu. W kółko wypomina mi, że przez osiem godzin dziennie pracuję w pracy na komputerze, a po powrocie do domu nie odpocznę i nie posiedzę, przykładowo, przed telewizorem, a na nowo męczę oczy komputerem. Parę razy próbowałem już zmienić swoje przyzwyczajenia i sprawić, by popołudnia upływały mi na egzystencji bez komputera. Niestety, kilka dni odpoczynku od gier komputerowych wcale nie są dla mnie odpoczynkiem, a zwykłą męczarnią, która jeszcze potęguje moją obsesję na punkcie gier. Gdy w końcu, po kilku dniach abstynencji komputerowej na powrót zasiadam przed ulubioną grą, mój organizm jest jej tak bardzo spragniony, że kładę się spać o pierwszej lub o drugiej nad ranem, podczas gdy o 6.00 muszę wstać, by zdążyć do biura projektowego.

Co ciekawe, w ciągu dnia pracy w charakterze projektanta, projektant Płock, ani razu nie przejdzie mi przez myśl, że teraz zamiast projektować mógłbym siedzieć w domu i grać. Lubię swoją pracę, dlatego jej wypełnianie sprawia mi ogromną przyjemność i nie nudzi mnie tak bardzo, bym miał zacząć myśleć o graniu w gry komputerowe. Każde nowe zlecenie to nowe wyzwanie i nowy projekt do zrealizowania, co samo w sobie stanowi sporą rozrywkę. Moje życie pełne jest rozrywek.

Andrzejkowy zawrót głowy

Ostatnio, podczas przerwy kawowej, jaką urządziłam sobie w pracy razem z kilkoma znajomymi, dowiedziałam się, że jeden z kolegów organizuje zabawę andrzejkową, na którą serdecznie zaprasza wszystkich projektantów naszego biura. Początkowo wahałam się czy na nią iść, jednak teraz jestem już niemal pewna, że kolejny weekend spędzę u Andrzeja na świetnych Andrzejkach!

Praca projektanta stanowi obecnie główny temat mojego życia, co nie oznacza, że zapomniałam jak to było na studiach, gdy jednego dnia chodziło się na imprezy, by następnego ledwo ledwo wstać na zajęcia. Jeśli jeden weekend poświęcę na zabawę ze znajomymi to na pewno świat się nie zawali. Ostatnio tak dużo pracuję, że chwila relaksu na pewno mi się przyda.

32Zabawa andrzejkowa zorganizowana przez kolegę jest na tyle fajna, że ma stanowić bal przebierańców. Każdy uczestnik zabawy ma obowiązek przebrać się za kogokolwiek chce, byle była to postać z jakiejś bajki lub filmu. Jeśli ktoś nie będzie przebrany, nie zostanie wpuszczony do Andrzeja na imprezę. Uważam, że jest to dość sprawiedliwa opcja, bo głupio by było, gdyby jedna osoba się przebrała, a reszta nie.

Mam nadzieję, że przez moje andrzejkowe szaleństwo praca projektanta nie ucierpi za bardzo, projektant Gdynia. Gdybym była w sobotę w domu mogłabym podgonić trochę zaległe projekty, a tak zamiast pracować będę się bawiła. Czuję, że przez kolejne kilka dni będę miała twardy orzech do zgryzienia z tą imprezą.

Mam fobię

Do końca dzisiejszego dnia pracy zostały mi zaledwie dwie godziny, które mam zamiar przepracować w takim skupieniu, że zanim się zorientuję będę już wyłączał swój służbowy komputer i powoli szykował się do wyjścia. Gdybym przez kolejne dwie godziny miał jednak nic nie robić, na pewno cały czas myślałbym o tym, że dzisiaj wieczorem czeka mnie wizyta u stomatologa, którą wszelkimi sposobami pragnę wyrzucić ze swojego umysłu.

29Jestem dorosłym mężczyzną, który zarabia na własne utrzymanie pracując jako projektant Rybnik, który nie boi się ciemności, wysokości, krwi ani bandytów na ulicach, a boi się zwykłego stomatologa i wiercenia w zębach. Wolę nie wyobrażać sobie nieprzyjemnego uczucia jakie mam w buzi podczas borowania, bo jeszcze chwila, a w ogóle nie pójdę do dentysty. Co z tego, że od dwóch tygodni boli mnie ząb, który pewnie trzeba będzie wyrwać – na lekach przeciwbólowych przeżyję jeszcze z cztery tygodnie i dopiero gdy ból stanie się nie do zniesienia, zdecyduję się ponownie zapisać na wizytę.

Pewnie już dawno zrezygnowałbym z wizyty u stomatologa, gdyby nie moja nowa dziewczyna, której przez przypadek wygadałem się, że planuję iść do dentysty. Głupio by mi było powiedzieć jej, że mam wewnętrzną fobię przed borowaniem zębów i wolę cierpieć z bólu niż iść do dentysty na zaledwie jedną godziną. Także teraz zarządzam zaprzestanie wszelkich przemyśleń o stomatologii i rzucenie się w wir pracy!

Merry Christmas!

Za miesiąc święta Bożego Narodzenia, a ja nie mam zielonego pojęcia jakie prezenty kupić w tym roku członkom swojej rodziny. Co roku o tej porze miałam już kompletną listę bożonarodzeniowych pomysłów, jednak w tym roku jest zupełnie inaczej. Próbuję podpytać rodziców, brata i dziadków o marzenia związane ze Świętami, jednak do tej pory na razie nie udało mi się niczego z nich wycisnąć. Jedynie babcia wspomniała, że przydałby jej się nowy, ocieplany beret, który już wpisałam na listę niezbędnych zakupów.

25Na pewno największy problem będę miała z moim bratem, który pracując jako projektant Dąbrowa Górnicza zarabia trzy razy tyle co ja, i jest w stanie kupić sobie wszystko, czego jego dusza zapragnie. Mój brat oczywiście korzysta z wynagrodzenia, jakie co miesiąc dostaje na swoje konto, dzięki czemu ma wszystkie najnowsze gadżety, kupuje nowe książki, płyty i markowe ubrania. Ostatnio kupił sobie zegarek za ponad tysiąc złotych, który nawet nie jest ładny.

Rodzicom w razie czego jestem w stanie zakupić komplet pościeli, o którym mama już jakiś czas wspomina. Nie uważam, żeby pościel była dobrym prezentem gwiazdkowym, jednak jeśli nie uda mi się wymyślić nic innego, będzie o wiele lepsza niż rózga. Gdybym to ja miała dla siebie kupować prezent, na pewno wymyśliłabym mnóstwo różnych ciekawych i przydatnych rzeczy. Już teraz do głowy wpadły mi nowe srebrne kolczyki, perfumy, piżamy lub zestaw do scrapbookingu. Szkoda, że z moją rodziną nie jest tak łatwo jak ze mną.

Brak ojca

Od kiedy tylko pamiętam mój ojciec nigdy nie ma dla swojej rodziny wystarczającej ilości czasu. Nawet gdy jest w domu i wydawałoby się, że może spędzić trochę czasu ze mną i z moim młodszym bratem, tata zawsze wymiguje się dużą ilością pracy i zamyka w swoim gabinecie, by w spokoju robić zaległe projekty lub kosztorysować dane przedsięwzięcia. Wiem dokładnie czym mój tato się zajmuje i co robi, bo parę razy opowiadał mi o swojej pracy projektanta, projektant Łódź.

20Cieszę się, że tata pracuje w zawodzie, który daje mu dużo satysfakcji, jednak czasem wolałabym, żeby na parę miesięcy stracił zatrudnienie i wreszcie zajął się swoją rodziną – mną, moim bratem i mamą, która jest równie zapracowana jak tata, jednak zawsze znajdzie trochę czasu na pomoc w pracy domowej lub zwykłą rozmowę. Mama nie zastąpi nam jednak taty, nawet gdyby bardzo chciała.

Po kilku miesiącach bezrobocia i zajmowania się rodziną, tata znów mógłby znaleźć pracę i powrócić do aktywności zawodowej. Może wtedy, przyzwyczaiwszy się do spędzania czasu ze swoimi dziećmi, nieco ograniczyłby ilość czasu poświęcanego na pracę zawodową i wygospodarował parę minut dziennie dla nas. Pewnie to, co teraz piszę jest bardzo egoistyczne, jednak nie potrafię myśleć inaczej. Brakuje mi taty i żeby go odzyskać życzę mu nawet utraty pracy.